Przejdź do treści
Analityczne Kupony

Jak pracujemy

Skąd biorą się nasze typy

Cała droga od kursów bukmachera do kuponu w twojej skrzynce, opisana krok po kroku. Razem z tym, czego ta metoda nie potrafi.

W dwóch zdaniach

Porównujemy kursy kilku bukmacherów, zdejmujemy z nich marżę i dostajemy szansę zdarzenia widzianą przez rynek. Typ wchodzi na kupon tylko wtedy, gdy nasz model daje mu wyraźnie większą szansę niż rynek, a nie wtedy, gdy trzeba wypełnić dzienny limit.

Pięć kroków, każdego dnia od nowa

  1. Zbieramy kursy

    Rano pobieramy kursy na wszystkie zdarzenia z najbliższych godzin, z kilku źródeł. Jeden bukmacher to jedna opinia. Kilku naraz pokazuje, gdzie rynek jest zgodny, a gdzie się waha, a to sama w sobie jest informacja.

  2. Zdejmujemy marżę

    Kursy zawierają prowizję bukmachera, więc szanse z nich policzone sumują się do więcej niż stu procent. Nadwyżkę rozkładamy proporcjonalnie i dostajemy uczciwą cenę zdarzenia. Bez tego kroku każde porównanie z własnym modelem byłoby przesunięte na niekorzyść gracza.

  3. Liczymy własną szansę

    Model dostaje formę zespołów, wyniki bezpośrednich spotkań, kalendarz, absencje, sytuację w tabeli i to, jak wcześniej rynek wyceniał podobne mecze. Uczy się na zamkniętych sezonach, a sprawdzamy go na okresach, których nie widział przy nauce.

  4. Wybieramy zdarzenia z przewagą

    Zostają tylko te, gdzie nasza szansa jest wyższa od rynkowej na tyle, żeby pokryła marżę i podatek. Sama różnica nie wystarczy, bo model też się myli, więc wymagamy zapasu. Większość zdarzeń z danego dnia odpada na tym sicie.

  5. Składamy kupon

    Na końcu układamy zdarzenia tak, żeby kurs łączny mieścił się w widełkach twojego pakietu, a same zdarzenia nie były ze sobą powiązane. Kupon wychodzi o 9:00 razem z analizą każdego wyboru.

Dlaczego pilnujemy różnorodności

Dwa zdarzenia z tego samego meczu prawie nigdy nie są niezależne. Jeśli na kuponie stoi zwycięstwo gospodarzy i powyżej dwóch bramek, to jeden przebieg spotkania rozstrzyga oba naraz. Kurs łączny wygląda wtedy atrakcyjnie, ale prawdziwa szansa jest niższa od wyliczonej z mnożenia.

Dlatego na jednym kuponie stoi najwyżej jedno zdarzenie z meczu, a ligi i rynki nie powtarzają się bez potrzeby. Tak samo traktujemy dni: jeśli w poniedziałek poszedł typ na drużynę, to we wtorek nie wraca ona tylko dlatego, że model ją lubi.

Ten warunek kosztuje. Czasem najlepsze zdarzenie dnia nie wchodzi, bo pasuje do innego, które już jest na kuponie. Wolimy niższy kurs niż kupon, który wygląda na złożony z pięciu typów, a w praktyce jest zakładem na jedną rzecz.

Co znaczą liczby, które pokazujemy

Skuteczność
Odsetek kuponów, które weszły. Sama nic nie mówi o zyskach, bo skuteczność 60 procent przy kursach 1.40 kończy się stratą, a 20 procent przy kursach 8.00 daje zysk.
Yield
Zysk odniesiony do sumy postawionych stawek. Przy stałej stawce jednej jednostki na każdy kupon yield pięciu procent oznacza, że po stu kuponach zostaje ci pięć jednostek. To jedyna liczba, po której da się porównać serwisy między sobą. Nasz własny yield znajdziesz na stronie wyników, a nie tutaj, bo tutaj mógłby zostać nieodświeżony.
Yield po podatku
To samo, ale po odjęciu 12 procent podatku od każdej postawionej stawki. Taki podatek obowiązuje w Polsce i pobiera go bukmacher przy przyjęciu zakładu, więc to właśnie ta liczba opisuje, co zostaje w twojej kieszeni. Pokazujemy obie, nigdy tylko lepszą.
Średni kurs
Mówi, w jakim rytmie trafień mieszczą się nasze kupony. Im wyższy, tym rzadsze trafienia i dłuższe przerwy między nimi, przy tym samym wyniku na koniec miesiąca.
Przedział ufności
Widełki, w których najprawdopodobniej leży prawdziwy yield, gdyby kuponów było nieskończenie wiele. Przy pięćdziesięciu kuponach te widełki są tak szerokie, że nie da się z nich nic wywnioskować, i piszemy o tym wprost pod tabelą.

Ile trwa zła seria

To najważniejsza część tej strony i zwykle jedyna, której w takich serwisach brakuje. Kupon o kursie łącznym 3.00 wchodzi mniej więcej raz na trzy razy. Przy takim rytmie seria dziesięciu przegranych z rzędu zdarza się średnio raz na sto kilkadziesiąt kuponów, czyli kilka razy w roku. To nie awaria metody, tylko normalny rozkład.

Przy kursie łącznym 8.00, czyli w pakiecie Ekspert, trafienie przychodzi mniej więcej raz na dziesięć kuponów. Dwadzieścia przegranych pod rząd jest tam całkiem zwyczajne. Kto tego nie wytrzyma psychicznie, powinien wybrać pakiet z niższym kursem, nawet jeśli wygląda mniej efektownie.

Z tego wynika jedna praktyczna rzecz. Metoda ma sens tylko przy stałej stawce i dłuższym horyzoncie. Podnoszenie stawki po przegranej, żeby odrobić, zamienia analizę w ruletkę i kończy się szybciej niż najdłuższa zła seria.

Dlaczego nie da się nam poprawić statystyk

Każdy wysłany kupon trafia do dziennika w chwili wysyłki, razem z kursami z tamtego momentu. Po meczach dopisujemy rozliczenie. Wpisów nie da się edytować ani usuwać, bo każdy zawiera skrót poprzedniego i zmiana jednego rozsypuje cały łańcuch.

Skrót z ostatniej zamkniętej doby publikujemy na stronie wyników. Jeśli kiedykolwiek przepiszemy historię, ten skrót przestanie zgadzać się z tym, który ktoś zapisał sobie wcześniej. To jedyny sposób, żeby zdanie o niezmienianiu statystyk było czymś więcej niż deklaracją.

Do archiwum idą wszystkie kupony, także te przegrane, i nie ma tam przełącznika okresu, który pokazywałby wybrany fragment. Wybieranie najlepszego miesiąca to najczęstsza sztuczka w tej branży i nie chcemy jej powtarzać.

Podpis z ostatniej doby

Czego ta metoda nie potrafi

  • Nie przewiduje wyniku pojedynczego meczu. Mówi tylko, że przy tej cenie zakład ma sens częściej, niż go nie ma.
  • Nie chroni przed przegranym miesiącem. Takie miesiące będą i wpisujemy je do archiwum tak samo jak dobre.
  • Nie działa przy zmiennej stawce. Jeśli po przegranej podwoisz stawkę, twoje wyniki przestaną mieć związek z naszymi.
  • Nie zastąpi twojej decyzji. Zakład zawierasz sam, u bukmachera z zezwoleniem Ministra Finansów, i sam odpowiadasz za wysokość stawki.

Nie obiecujemy zysku i nie użyjemy słowa, które sugerowałoby pewny wynik. Sprzedajemy codzienną analizę i pełny wgląd w to, jak nam wychodzi.

Sprawdź, zanim zapłacisz

Darmowy typ dnia przychodzi raz na dobę razem z analizą, w tej samej formie co kupony dla abonentów. Po dwóch tygodniach będziesz wiedział, czy nasz sposób pisania i wybierania zdarzeń ma dla ciebie sens.

od 3,00 zł za dzień

Wybierz pakiet